Oj tak, mam podobnie. Kiedy tylko mam chwilę wolnego to dziesięć razy się zastanawiam, czy aby na pewno nic nie muszę zrobić, bo to niemożliwe. Jak to się mawia, "za życia się nie wyśpimy", a ze wszystkim innym trzeba sobie radzić :) Powodzenia w porządkowaniu czasu! Pozdrawiam, M. ;))
Dokładnie! Teraz mam wolny weekend i zupełnie nie potrafię sobie z tym poradzić, wczoraj cały dzień oglądałam seriale z ogromnymi wyrzutami sumienia, bo NA PEWNO mam coś jeszcze do zrobienia :D. I nawzajem! ^^.
Niektóre nałogi są niszczące. Ale są też takie, które jednocześnie niszczą i budują. Uzależnienie od komputera/Internetu jest jednym z nich. Przynajmniej moim zdaniem. Przyniosło mi tyle dobrego (złe trony są tak mało znaczące - zwykle - że nie warto się nad nimi rozwodzić), że nie potrafiłabym nazwać Internetu złem. A na pewno nie na serio. Ostatnią rzeczą przed snem jest właśnie Wunderkind (który wczoraj skończył dwa latka!) - czy to serial, czy blogi, czy rozmowa... Niemal zawsze jest on ostatnią rzeczą, jaką widzę przed snem. Z mniej materialnych jest to tworzenie różnych historii w głowie, jednak im nie potrafiłabym zrobić zdjęcia. A Wy byście potrafili?
Muszę opanować malownicze rwanie włosów z głowy, bo coś mi nie wyszło. Niemniej wydaje mi się, że można na zdjęciu zauważyć, że coś z włosami i moje pomarszczone czoło (kolejna rzecz do zapamiętania: oduczyć się je marszczyć) mówią coś o tym nieszczęsnym miesiącu. Fakt faktem - luty, choć zaczął się dopiero tydzień temu, już jest miesiącem moich zmartwień. Bo egzaminy (a ja wiecznie niedouczona, wiecznie z siebie niezadowolona i wiecznie narzekająca, że gdybym spędziła jeszcze jeden dzień , potrafiłabym udzielić doskonałych odpowiedzi na zadane pytania), bo praktyki, bo inne rzeczy... Luty jest koszmarem studenckim. Luty jest brakiem czasu. I nigdy nie lubiłam tego miesiąca, bo luty jest krótki i nawet go nie zauważałam. A gdy już zwróciłam na niego uwagę, to tylko dlatego, że dał mi się zdrowo we znaki.
Do wygrania balsam do ust Alverde , który osobiście uwielbiam i polecam z całego serca. W Polsce niedostępny. Co trzeba zrobić? Odpowiedzieć na pytanie: Co do diabła znajduje się na tym zdjęciu? Osoba, która jako pierwsza udzieli prawidłowej odpowiedzi wygrywa. Z konkursu wykluczone są następujące osoby: Gia , Vocalna, ja i moja mama. Choć ta ostatnia nawet tego bloga nie czyta i pewnie nie kojarzy, o czym wczoraj rozmawiałyśmy.
Hallo! Dzisiaj przecież prywatne Party Jamesa Cook'a w HBC Berlin, na które Cię zaciągam, więc już masz weekend. :D
OdpowiedzUsuńZdradzę Ci taką tajemną sztukę, że żeby mieć wolne trzeba je sobie robić nawet wtedy, kiedy go nie ma :D
OdpowiedzUsuńOj tak, mam podobnie. Kiedy tylko mam chwilę wolnego to dziesięć razy się zastanawiam, czy aby na pewno nic nie muszę zrobić, bo to niemożliwe. Jak to się mawia, "za życia się nie wyśpimy", a ze wszystkim innym trzeba sobie radzić :) Powodzenia w porządkowaniu czasu! Pozdrawiam, M. ;))
OdpowiedzUsuńDokładnie! Teraz mam wolny weekend i zupełnie nie potrafię sobie z tym poradzić, wczoraj cały dzień oglądałam seriale z ogromnymi wyrzutami sumienia, bo NA PEWNO mam coś jeszcze do zrobienia :D.
UsuńI nawzajem! ^^.