Destinations 2013/2014
Lubię podróżować. A jeszcze bardziej lubię planować podróże, wpadać w Reisefieber i zaplanować dokładnie wyjazd, na który mnie nie stać, bądź ma się odbyć w dalekiej przyszłości. Chcę wiedzieć, czego mogę się spodziewać. Uwielbiam patrzeć na tanie loty i analizować, dokąd mogę się wybrać. Potem szukać ewentualnego miejsca na nocleg, podliczać koszty. Mam wrażenie, że to moja mała obsesja. Zawsze po czymś takim mam dobry humor przez dwa dni. Czyli niemal bez powodu. Bo nie jadę, ale jest jakaś idea. I teraz mam ideę. Wyjechać, dokądś i kiedyś. Dlatego zrobiłam sobie listę miast, do których (bardziej niż mniej) realnie wybieram się w tym lub przyszłym roku. Z jedną jedyną powtórką, na której mi bardzo zależy. Kto wie, dokąd jeszcze trafię lub nie trafię. Nie ma znaczenia. To miejsca, które planuję odwiedzić w ciągu prawie dwóch lat. Lwów (powtórka, ostatnio byłam w klasie maturalnej i bardzo się stęskniłam za tym miastem. Chciałabym poznać je lepiej niż tylko chodząc od kościoła do ...